Scenariusz apelu szkolnego:

"DZIEŃ PATRONA - TADEUSZA KOŚCIUSZKI".


Opracowały: mgr Maria Szewczyk, Henryka Krajewska



(Apel odbywa się w sali gimnastycznej. Uczniowie szkoły ubrani na galowo.)
Dekoracja: biało - czerwona flaga oraz tablica z napisem:

Tadeusz Kościuszko 1746 - 1817

ON BYŁ SAMĄ POLSKĄ


(Tablica przyozdobiona biało - czerwonymi kwiatami. Obok napisu portret patrona szkoły - Tadeusza Kościuszki. Przed portretem stolik, na którym stoi wazon.)

  • Narrator 1:
    Tadeusz Kościuszko urodził się w 1746 roku jako czwarte, ostatnie dziecko w rodzinie. Była to niezbyt zamożna szlachecka rodzina. Tadeusz wcześnie stracił ojca. Trudno było matce wykształcić dzieci. Tadeusz od wczesnych lat marzył o tym, by zostać żołnierzem. Jako młody chłopiec kształcił się w Kolegium Pijarskim (były to szkoły o wysokim poziomie nauczania). Dalsza nauka stała się dla Tadeusza niemożliwa, ponieważ matce brakowało pieniędzy.

  • Narrator 2:
    Szczęściem król Stanisław Poniatowski założył w 1765 roku Szkołę Rycerską, która otworzyła szansę zdobywania wiedzy dla szlachty mniej zamożnej. W tej to szkole podjął naukę młody Tadeusz. Był uczniem bardzo zdolnym i pracowitym. Miał duże zdolności plastyczne. Dostrzegł to król Stanisław i wysłał Tadeusza na studia do Paryża. Kościuszko zdobywał w Paryżu wiedzę wszechstronną. Pragnął być oficerem polskiej armii, pragnął zdobytą wiedzę wykorzystać dla kraju.

  • Narrator 1:
    Smutny był powrót wielkiego patrioty do ojczyzny. Zastał Polskę osłabioną pierwszym rozbiorem w 1772 roku. Dla niego samego nie było miejsca w polskiej armii. Nie mogąc służyć własnej Ojczyźnie wyjechał Tadeusz, by walczyć o wolność innych ludów. Przez osiem lat walk w Ameryce zaskarbił sobie uznanie, szacunek i miłość ludu. Stał się bohaterem narodowym Stanów Zjednoczonych. Zyskał wysoką ocenę zwierzchników - amerykańskich generałów.

  • Uczennica 1:
    Oto opinia jednego z nich:
    „Do liczby najużyteczniejszych i najmilszych dla mnie towarzyszów broni należał pułkownik Kościuszko. Z niczym nie daje się porównać gorliwość jego służby publicznej, a w nawiązywaniu poważnych zadań, jakie się nam nastręczyły wśród drobnej, ale czynnej wojny, nie mogło być nic pożyteczniejszego nad jego uwagę, czujność i staranność. Bardzo się też wyróżniał bezprzykładną skromnością i zupełną nieświadomością tego, że dokonał czegoś niezwykłego. Nigdy nie objawiał żądań albo pretensji dla siebie samego i nigdy nie pominął sposobności odznaczenia i zalecania cudzych zasług".

  • Narrator 2:
    Podobną ocenę zyskał od naczelnego wodza amerykańskiej armii Jerzego Waszyngtona. On to mianował Kościuszkę - „jenerałem”.
    W 1784 roku Tadeusz wraca do Ojczyzny. W dalszym ciągu nie ma dla niego miejsca w polskiej armii. Dopiero uchwały Sejmu Czteroletniego otwierają drogę do spełnienia marzeń. Wsławił się w obronie Konstytucji 3 maja odnosząc wspaniałe zwycięstwo w bitwie pod Dubienką. Zwycięstwo to przyniosło Kościuszce wielką sławę.

  • (Odśpiewanie pieśni "Święta miłości kochanej Ojczyzny..." przez chór).

  • Uczennica 2:
    Kościuszko! Twoja skromność nie dba o pochwały,
    Równie, jak mężne serce, umysł masz wspaniały.
    Wielki przez rozum, cnoty i waleczne sprawy,
    Nikt więcej nie miał prawa nad ciebie do sławy...
    Kościuszko! Jakikolwiek los nam Bóg przeznaczy,
    Można mieć jeszcze ufność w rosnącej młodzieży,
    Ty żyjesz jeszcze i słodką cieszmy się nadzieją,
    Że pomyślniejsze dla nas chwile zajaśnieją.

    (Alojzy Feliński - "Pochwała Kościuszki")



  • Narrator 1:
    Przystąpienie króla do Targowicy zakończyło wojnę. Zaborcy dokonali drugiego rozbioru w 1793 r. Patrioci - również Kościuszko musieli jednak opuścić kraj.

  • Uczennica 3:
    "Jenerała Kościuszki sława z ust do ust tu przechodzi, wszystkie domy są ozdobione jego kopersztychami i portretami, wszyscy prawie sylwetki jego albo w tabakierach albo w pierścionkach noszą. Pod portretami jego różni różne w wierszach dają napisy, słowem za bohatera wieku i narodu naszego jest ogłoszony".

  • Narrator 2:
    Na emigracji przygotowano powstanie. Wodza nie trzeba było długo szukać. Sława Kościuszki była tak wielka, że nikt nie miał wątpliwości, iż to właśnie on stać ma na czele powstania. Kościuszko osobiście czuwał nad jego przygotowaniem. 24 marca 1794 roku stanął na rynku w Krakowie i złożył przysięgę.

  • Uczennica 4:
    Na krakowskim rynku, wszystkie dzwony biją.
    Cisną się mieszczany, z wyciągniętą szyją.
    Na krakowskim rynku, tam ludu gromada,
    Tadeusz Kościuszko dziś przysięgę składa.
    Zagrzmiały okrzyki, jak tysiączne działa...
    Swego bohatera Polska wita cała!
    Wyszedł pan Kościuszko, w krakowskiej sukmanie,
    Odkrył jasne czoło na to powitanie.
    Odkrył jasne czoło, klęknął na kolana:
    - "Ślubuję ci życie, Ojczyzno kochana!
    Ślubuję ci życie, ślubuję ci duszę,
    Za Bożą pomocą, wolność wrócić muszę!

  • Uczeń 1:
    Nie stoję tu w srebrze, nie stoję tu w złocie,
    Lecz w pogardzie śmierci, w staropolskiej cnocie!"
    A mówił te słowa w tak ogromnej ciszy,
    Zdało się, że Pan Bóg tę przysięgę słyszy!
    Zapłakał, zaszlochał naród dookoła...
    Wstał Kościuszko, wstrząsnął krakuskę u czoła.
    Zabłysła mu w ręku szabla poświęcona
    - "Niech żyje - zawołał- Litwa i Korona!"
    I wzniósł ją oburącz w to jasne zaranie:
    - "Ogłaszam przed niebem Narodu powstanie!"
    A głosy buchnęły wśród rynku i grodu:
    - "Niech żyje Kościuszko, naczelnik narodu!"
    Ej, byłaż to chwila i święta i boża...
    Cała Polska drgnęła, od morza do morza!

    (Maria Konopnicka - "Przysięga")



  • Uczeń 2:

    "Ja, Tadeusz Kościuszko, przysięgam w obliczu Boga całemu narodowi polskiemu, iż powierzonej mi władzy, na niczyj prywatny ucisk, ale jedynie dla obrony ojczyzny, przywrócenia niepodległości i ugruntowania swobód narodu używać będę. Tak mi dopomóż Panie Boże i niewinna Syna Twego Męko!"

  • Narrator 1:
    Kościuszko zawsze starał się ulżyć doli chłopów. Oni w zamian za to darzyli go ogromną miłością i zaufaniem. Na skinienie Naczelnika szli w najgorętszy bój. Uzbrojeni tylko w kosy (stąd nazwa kosynierzy) parli naprzód czyniąc spustoszenie w szeregach wroga. Bitwa pod Racławicami dzięki odwadze i poświęceniu chłopów przyniosła Kościuszce zwycięstwo. Naczelnik wysoko ocenił zasługi chłopów a jednego z nich Wojciecha Bartosza mianował oficerem i nadał mu nazwisko Głowacki.

  • (Wykonanie na akordeonie utworu "Bartoszu, Bartoszu").

  • Uczennica 5:
    Jeszcze echo racławickie w polu się kołysze
    A w Połańcu pan Kościuszko Uniwersał pisze:
    Pisze, podpisuje: - "Za krew i za rany
    Ziemię ci daruję, ludu mój kochany!"
    Jeszcze echo racławickie w polu się kołysze,
    A w Połańcu pan Kościuszko Uniwersał pisze:
    Pisze, podpisuje - "Za krew i za rany
    Wolność ci daruję, ludu mój kochany!"

    (Maria Konopnicka - "Uniwersał Połaniecki")



  • (Wykonanie utworu "Dalej chłopcy, dalej żywo" przez chór)

  • Narrator 2:
    Powstanie trwało nadal. Rosjanie uzyskali pomoc Prus. Zjednoczono wszystkie siły i doszło do ostatniej bitwy pod Maciejowicami. Było to 10 października 1794 roku.

  • Narrator 1:
    Polacy w tej bitwie ponieśli dotkliwą klęskę, która przesądziła o losach powstania. Kościuszko ranny dostał się do niewoli rosyjskiej. Spędził tam 2 lata. Uwolniony został przez syna Katarzyny drugiej, cara Pawła pierwszego. Po uzyskaniu wolności Kościuszko postanowił wyjechać za granicę.

  • Narrator 2:
    Ostatnie lata swego życia spędził w Solurze w Szwajcarii. Tam zmarł 15 października 1817 roku.

  • Uczeń 3:
    Tam w Szwajcarów wolnej ziemi
    Żył Kościuszko długie lata
    I obracał tęskne oczy,
    Gdzie rodzinna jego chata.
    Z Maciejowic w ranach wzięty,
    Ciężką przetrwał on niewolę,
    Nim- wygnaniec- poszedł we świat,
    Na tułactwo, na niewolę!
    Aż, gdy poczuł, że śmierć blisko,
    Ujął w ręce miecz swój dumny
    I rzekł: "- Walczył w świętej sprawie,
    Włóżcie ze mną go do trumny! "

    I na północ spojrzał rzewnie,
    Twarz mu blaskiem się zajęła,
    I konając wyrzekł z mocą:
    - "Jeszcze Polska nie zginęła!"

    (Maria Konopnicka "Śmierć Kościuszki")



  • Uczennica 6:
    Jeszcze Polska nie umarła,
    Kiedy my żyjemy.
    Co nam obca moc wydarła,
    Szablą odbijemy.
    Marsz, marsz Dąbrowski
    Do Polski z ziemi włoskiej,
    Za twoim przewodem
    Złączym się z narodem...
    Na to wszystkich jedne głosy:
    Dosyć tej niewoli!
    Mamy racławickie kosy,
    Kościuszkę Bóg pozwoli.
    Marsz, marsz, itd.

    (Józef Wybicki - "Jeszcze Polska...")



  • Narrator 1:
    W rok później przewieziono prochy Tadeusza Kościuszki do Krakowa i złożono na Wawelu. Polacy usypali mu pomnik- mogiłę- Kopiec Kościuszki. Trwalsze od pomnika pozostało wspomnienie w sercach narodu. Świadczą o tym pomniki, które stoją w wielu miastach polskich i amerykańskich oraz tablice pamiątkowe.

  • Narrator 2:
    Jego imieniem nazywane są ulice. Dywizjon 303 walczący w bitwie o Anglię nosił jego imię. Pierwsza Dywizja Piechoty, która przeszła szlak bojowy Lenino - Berlin również nosiła imię Kościuszki.

  • Narrator 1:
    Także nasza szkoła nosi imię tego wspaniałego Polaka - bohatera dwóch kontynentów: Europy i Ameryki - Tadeusza Kościuszki.

  • (Wykonanie utworu "Polonez Kościuszki" przez chór).

  • Uczeń 4:
    "O Kościuszko, piękny wzorze
    Jako ojczyznę miłować!
    W każdej życia swego porze
    Pragniemy cię naśladować.
    Szczerze ojczyznę kochamy,
    Dla niej tylko oddychamy."

    (Jan Czeczot - fragment pieśni filomackiej)



  • Narrator 1:
    W imieniu społeczności uczniowskiej naszemu Patronowi w hołdzie składamy kwiaty.
    (Narrator 1 i narrator 2 podchodzą do wazonu i wkładają bukiet biało - czerwonych kwiatów).

  • Narrator 2:
    Dziękujemy za uwagę.

    Bibliografia:
    1. Stefan Papee - Tadeusz Kościuszko w literaturze polskiej - antologia 1746 - 1946, Kraków, wyd. ks. Stefan Kamiński.
    2. Jerzy Kowecki - Tadeusz Kościuszko, Państwowe Zakłady Wydawnictw Szkolnych, Warszawa 1960, wyd. pierwsze.
    3. Karol Koźmiński- Tadeusz Kościuszko 1746 - 1817, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1969, wyd. pierwsze.



    powrót na górę strony

    powrót